



Mój pierwszy „biznes” zaczął się, gdy miałem 12 lat. Jeździłem po osiedlu na rowerze i sprzedawałem dzieciakom pistoleciki na wodę. To wtedy tata pierwszy raz powiedział, że „chyba mam do tego smykałkę”.
Ale przez kolejne lata nic z tym nie robiłem. W technikum żyłem jak większość: gry, śmieciowe jedzenie, scrollowanie, przelatywanie przez życie bez celu.
Pod koniec 2022 roku kumpel powiedział mi prosto:
„Albo idziesz na siłownię, albo idziesz na kickboxing, bo już totalnie znerdziałeś.”
I to był moment, w którym wszystko się zmieniło.
Nie tylko zacząłem trenować — zacząłem myśleć inaczej. Zrozumiałem, że chcę od życia czegoś więcej. Że chcę zarabiać własne pieniądze.
Od stycznia do lipca 2023 roku próbowałem dosłownie wszystkiego.
Afiliacje, trading (mimo że byłem za młody), agencja marketingowa, zarabianie na YouTubie.
Ale zamiast się poddać, wciągnąłem się w naukę. Oglądałem wszystko, co się dało o e-commerce, Shopify, WordPressie.
Kupowałem kursy za swoje ostatnie pieniądze.
Po tym sukcesie odpuściłem — klasycznie.
Więcej Discorda, więcej gier, mniej pracy.
W styczniu wyniki się cofnęły, a w lutym praktycznie zanikły.
Wyjazd na ferie, brak działania, brak efektów.
I wtedy zrozumiałem najważniejszą lekcję:
Wyniki znikają dokładnie wtedy, kiedy ty przestajesz działać.
Zainwestowałem wszystko, co miałem, w mentoring z Danielem.
Trzy miesiące pełnej pracy – luty, marzec, kwiecień 2024.
Efekt?
Miałem wtedy 15 lat.
To był moment, w którym poczułem:
Wrzesień 2023 – wystawiłem swoje pierwsze oferty.
17 października 2023 wróciłem z basenu, odpaliłem Allegro i zobaczyłem:
„Sprzedano 1 sztukę.”
I to był moment, który ucieszył mnie bardziej niż późniejsze 38 000 zł w jeden dzień.
Bo to był pierwszy raz, kiedy zarobiłem coś w 100% sam.
Wtedy podjąłem decyzję:
Bez względu na to, czy zarobię 100 zł, czy stracę — przez 3 miesiące codziennie po szkole wystawię minimum 3 nowe oferty. I tak robiłem.
Musiałem założyć działalność gospodarczą.
To był mój pierwszy prawdziwy kamień milowy.
Maj i czerwiec 2024 – szkoła, trening, praca do nocy.
Zero znajomych, zero imprez, tylko robota.
W lipcu, mając pełne wakacje na grind, przepracowałem po 10 godzin dziennie.
Efekt?
Pierwszy raz poczułem, że zaczynam wchodzić na poważny poziom.
Na wakacjach z rodzicami patrzyłem w panel i widziałem sześciocyfrowe wyniki.
Zrozumiałem, że to nie przypadek. To proces.
We wrześniu wróciła szkoła – wróciły spadki.
Czasu mało, frustracja duża.
Dlatego w październiku 2024 podjąłem decyzję:
przechodzę do szkoły w Chmurze i wchodzę w pełny tryb pracy.
Od tego momentu dzień wyglądał tak:
Zero rozpraszaczy.
W planach miałem mentoring za 9,5 tys. euro o własnych sklepach, ale wspólnie z rodzicami i dziewczyną zdecydowałem, że najpierw wyciągnę maksimum z końcówki roku.
Październik i listopad to był totalny grind.
A w grudniu 2024 – rekordy:
350 000 zł sprzedaży w miesiąc
200 000 zł w tydzień
38 000 zł w jeden dzień
Ale jeszcze bardziej niż kwoty cieszyło mnie to, że wszystko zrobiłem sam – legalnie, zarejestrowaną działalnością, na VAT-cie, bez kombinowania.
Po rekordowym Q4 dalej rozwijałem sklepy — Allegro, Empik — ale równocześnie coraz więcej ludzi zaczęło do mnie pisać po pomoc.
Potem zobaczyłem, że ich wyniki są świetne.
Tak powstał mój mentoring 1:1, który działa do dziś.
W międzyczasie zacząłem budować markę osobistą – Instagram, YouTube, filmy, społeczność.
Zacząłem dzielić się tym, czego sam się nauczyłem, pokazując młodym ludziom, że można zacząć od zera i naprawdę coś zbudować.
Zarabiam realne pieniądze, inwestuję większość zysków, rozwijam swoje sklepy i mentoring.
Kupiłem pierwszy zegarek za prawie 70 000 zł.
Podróżuję w lepszym stylu, mieszkam w apartamentach, korzystam z życia.
Ale nadal najwięcej radości daje mi to samo, co wtedy — moment, gdy widzę nową sprzedaż.
Bo wszystko, co mam dziś, zaczęło się od 20 zł zysku na pierwszym zamówieniu.
Zarabiam realne pieniądze, inwestuję większość zysków, rozwijam swoje sklepy i mentoring.
Kupiłem pierwszego zegarka za prawie 70 000 zł.
Podróżuję w lepszym stylu, mieszkam w apartamentach, korzystam z życia.
Ale nadal najwięcej radości daje mi to samo, co wtedy — moment, gdy widzę nową sprzedaż.
Bo wszystko, co mam dziś, zaczęło się od 20 zł zysku na pierwszym zamówieniu.
Nastoletni przedsiębiorca budujący Dropshippingowe Imperium
© 2025 Created by Web Nest